CHOROBA PARKINSONA i SZCZĘŚCIE? - kolejny tekst w cyklu "Punkt zwrotny"

Punt zwrotny

CHOROBA PARKINSONA I SZCZĘŚCIE?

Miałem 43 lata, gdy zdiagnozowano u mnie chorobę Parkinsona. Pech, prawda? Tak przypuszczam. Przecież nie zrobiłem świadomie nic, by się pojawiła, a w historii mojej rodziny też nikt o niej nie słyszał. To było jak dobranie złej karty z talii. Jeśli nie pech, brak szczęścia - to co określa - kto cierpi z powodu choroby Parkinsona, a kto nie? Czy może być inne wyjaśnienie takiej sytuacji?

Niektórzy ludzie twierdzą, że jest częścią cudownego planu Boga na nasze życie - i wszystko jasne, o czym tu rozmyślać, sprawa wyjaśniona. Czy wolą Boga jest to, że mam coraz to bardziej mnie obezwładniającą i nieuleczalną chorobę? Czy wolą Boga jest, że stanę się pochylony i śliniący, moja zdolność do myślenia osłabiona, mój głos niesłyszalny, moje ruchy powolne, moje mięśnie pokurczone i bolące? Tym wszechmocny i dobrotliwy Bóg mnie wyróżnił? Do tego mnie wybrał z przyczyn, które jestem zbyt słaby, aby zrozumieć, wybrał mnie, by być jednym ze stu cierpiących na chorobę Parkinsona? Szczerze mówiąc, tego nie jestem w stanie pojąć.


Wolę teorię braku szczęścia, fatum. Przynajmniej, jak mawiają płatni zabójcy mafii - to nic osobistego. To sprawia, że wracamy do punktu wyjścia. Szczęście niejedno ma imię. Istnieje wiele sposobów odnajdywania czy też dostrzegania choćby odrobiny szczęścia w tym, co nas spotyka. Możesz starać się poprawić swoje samopoczucie, uświadamiając sobie, że mogło być gorzej. Jesteś „szczęściarzem”, nie przytrafiło ci się przecież jedno z tych zaburzeń neurologicznych, nazwijmy je Parkinson plus - o szybkim i wyniszczającym przebiegu. Przynajmniej nie jest to guz mózgu, szybki i bezwzględny zabójca. A na osłabianie objawów mamy lewodopę, ćwiczenia i neurochirurgię. Co prawda metody skuteczne na pewien czas. No i dla tych, którzy chcą skorzystać z tych nowoczesnych cudów. Rozchmurz się! Mówiąc obrazowo, masz dużo małych przerw szczęścia do łagodzenia ciosów młota zła.


Może to nie najlepsze pocieszenie. Jeśli jest to tylko kwestia szczęścia - to koło fortuny może się obracać. Nie ma powodu, aby sądzić, że twoje względne szczęście będzie trwać czy też, że twój pech już się skończył. Może rozwinie się u ciebie rak, może jakiś zdolny naukowiec wymyśli, jak wyleczyć Parkinsona. Ale to nie zależy od tego, jak miły jesteś ani jak nieskazitelne było twoje życie. To jest jak rzut w grze w kości. Kto chce być uzależniony od takiej kapryśnej siły? Na pewno jest coś innego.
 
Może to nie jest zbyt wiele, ale mamy przecież siebie. Historia człowieka i cywilizacji wyróżnia zdolność osłabiania niebezpiecznej przypadkowości wszechświata. Potrafimy naszą podróż przez życie uczynić bezpieczniejszą, bardziej interesującą i przyjemną, ale też potrafimy sprawiać, by była bardziej niepewna i trudna. Drzemie w nas siła pozwalająca wyobrazić sobie świat urządzony inaczej, dająca możliwość, aby go zmieniać. Ta moc wydaje się unikatowa dla gatunku ludzkiego, przynajmniej na Ziemi. Nauczyliśmy się składać połamane kończyny, tkać koce, by nie marznąć, sprawić, by ziemia dawała obfitszy plon, wyrażać radość życia przez sztukę; konstruować bomby, produkować trucizny, uprowadzać dla okupu, robić rzeczy, które sprawiają, że życie staje się ciężkie, staje się ogromną udręką. Jak wykorzystasz tę moc w czasie swojego pobytu tutaj - to już jest twój wybór.

Ale pamiętaj, że masz dług. Jeśli czytasz właśnie ten tekst, pamiętaj, że twoja walka z chorobą Parkinsona z pewnością jest już łatwiejsza dzięki tym, którzy wykorzystują swoja wyobraźnię i wysiłek, by zmniejszyć niszczącą siłę tej choroby. Opiekunowie, badacze, osoby organizujące i zbierające fundusze na badania, lekarze, działacze stowarzyszeń, wolontariusze i ochotnicy zgłaszający się do badań – to właśnie dzięki nim jest ci łatwiej. To oni pokazują, jacy wspaniali potrafią być ludzie, czynią naszą ludzkość czymś jedynym w swoim rodzaju. A nas - szczęściarzami.     

Alaska, 25 stycznia 2015 r.  

 Tekst i rysunek: Peter Dunlap-Shohl, blogger fundacji Northwest Parkinson's Foundation (NWPF), USA; tyt. oryg. „Parkinson’s and Luck”, PD Community Blog, Jan-23, 2015.

Opracowanie: L.D. , MSOzChP (za zgodą autora i NWPF).

Copyright - MSOzChP, wykorzystanie fragmentu lub całości jedynie za zgodą Zarządu MSOzChP

Źródło:
 Northwest Parkinson's Foundation https://nwpf.org/stay-informed/blog/2015/01/parkinson’s-and-luck/ 
 
zamieszczono: luty 2016 r.



<<< Powrót
©2017 Mazowieckie Stowarzyszenie Osób z Chorobą Parkinsona        powered by ParkinsonFundacja.pl